tel. 801 500 801
Infolinia czynna od poniedziałku do piątku w godzinach od 9:00 do 17:00
W modzie, jak w kartach, mamy określoną ilość kolorów, które dopiero w kombinacji figurami tworzą całą talię możliwości. Używamy ich dowolnie, ale zwykle stosujemy się do istniejących już zasad gry. Podobnie w ubiorach czy we wnętrzach mieszkalnych dobieramy kolory w modne sekwensy. Jest wiele prostych zasad i standardowych zagrywek, żeby osiągnąć sukces w kartach i w modzie, ale warto też zagrać ostrą zagrywkę pokerową. Najlepiej zacząć od ścian. Możemy malować wszystkie jedną farbą lub każdą pokryć innym kolorem, a nawet dzielić każdą nich na różnokolorowe pasy - pionowe i poziome. Uzyskamy wówczas ciekawe podziały - czysto estetyczne albo funkcjonalne. Zaznaczymy w ten sposób granicę pomiędzy strefami w domu, oddzielając w niewielkich mieszkaniach np. przedpokój od salonu, sypialnię od pracowni, kącik do pracy i wypoczynku. Moja znajoma przed laty nie mogła się zdecydować na kolor tapety, aż w końcu powiedziała: ”Dlaczego nie mogę mieć ich wszystkich?!” i ułożyła ją w wielobarwne pasy. Okazała się prorokinią. Dzisiaj są supermodne. To takie proste, a jeszcze bardziej, jeśli zastosujemy farbę. Wówczas możemy tworzyć nie tylko równe pasy, ale malować na ścianie dowolne wzory. Łatwiej też będzie je zmienić, kiedy przyjdzie nam nowa fantazja lub pojawi się nowa moda.
Malujemy oczywiście nie tylko ściany, ale również meble, półki, drzwi, grzejniki czy dodatki, korzystając z farb przeznaczonych do różnych powierzchni i materiałów. Możemy dzięki temu konkretny odcień znajdujący się już na ścianie powtórzyć w dekoracji na szafce czy drzwiach. Dobrze jest korzystać wówczas z gotowych szablonów, szczególnie jeśli jest to skomplikowany wzór. Modne są obecnie motywy roślinne, ale też klasyczne i orientalne. Do salonu utrzymanego w stylu klasycznym będzie pasowała plecionka winorośli, a arabska arabeska doda uroku i tajemniczości. Namalowana na ścianie będzie imitować kutą kratę okienną. Pas namalowanej winnej latorośli będzie też świetną ozdobą kominka. Wzór biegnący w przez całą szerokość ściany, na której się znajduje nie tylko urozmaici estetycznie sam kominek, ale też sprawi wrażenie większej przestrzeni. Jeśli natomiast poprowadzimy go z góry na dół, uzyskamy efekt optycznego podwyższenia wnętrza, a salon nabierze nieco arystokratycznego, pałacowego charakteru.
Nie bójmy się eksperymentów.
Łatwo wpaść w pułapkę szarej myszki, czyli białych ścian, ponieważ większość z nas instynktownie broni się przed zmianami, a w planach kieruje się zasadą uniwersalności i neutralności. Podczas gdy nie istnieje żaden bezpieczny ponadczasowy styl. Moda się zmienia, owszem czasem powraca, ale nigdy w czystej formie. Zawsze przecież wzbogacona o coś nowego, świeżego, jest mieszanką tego co było wczoraj, rok temu i całe wieki, a także tego co jest w nas samych. Bo to człowiek tworzy styl. Nie ograniczajmy się więc myślą, że coś musi być na lata.